środa, 24 czerwca 2009

The End

Geez, do czego to doszło, że znowu (który to już raz?) zakładam bloga? Trochę czasu minęło od moich ostatnich eksperymentów z tą formą wypowiedzi, nie wiem jak wyjdzie tym razem. Wszystkie odpowiedzi - w nazwie. Dude hates you all. Będę tu popełniał różnorakie grzechy - od wyrzucania z siebie żółci na coś wyjątkowo mnie irytującego, przez różnorakie przemyślenia natury niekiedy sprośnej, obrazki obrażające to i owo aż po recenzje, mam nadzieję przeważnie pozytywne, dzieł kultury. Nie obchodzą mnie komentarze, nie dam wam okejki i nie dodam do znajomych. Nie będę pisał o wesołych wydarzeniach z mojego słonecznego życia ani o ilości alkoholu wypitego w piątkowy wieczór - od tego mam Twittera, do którego czytania zachęcam jeśli interesują was wyżej wymienione bzdury. Jeśli natomiast macie ochotę na konstruktywną dyskusję na jakiś temat poruszony na blogu, piszcie śmiało na maila, odpiszę. Czy będę pisał regularnie? Pojebało?