Let’s get the shit rollin’!
ZACHWYT
Blur w Polsce. Nuff said’. Po mojej wielkiej radości z okazji reaktywacji najlepszego brit-popowego zespołu (Oasis to cienkie siusiaki), dostałem kolejny prezent (po Radiohead w Polsce). Dorzucę do tego zbliżający się 3 album Gorillaz, dobry termin (październik) i 5 milionów złociszy, wyłożonych przez miasto Łódź na ten koncert, co sugeruje tanie/bezpłatne wejście. Yippie-ki-yay!
ZAWÓD
Brak. Może cebula, jaką dostałem na pizzy z głupsza frant? Nic lepszego nie przychodzi mi do głowy, ale to chyba dobrze. Aaa, mam. Wrocławskie tramwaje. Ostatnio nie ogarniam ich totalnie – czasem nie mogę dojechać nigdzie przez pół godziny, czasem jeżdżą trzy 17 pod rząd, a czasem jeżdżą tramwaje, których wcale nie powinno być.
NADZIEJA
„Zack i Mirri kręcą porno” – nowy film Kevina Smitha, z Sethem Rogenem (poluję, poluje i poluję na „Supersamca”, i jakoś nie mogę zdobyć). Reżyser „Clerksów” podaje nam historię o dwójce przyjaciół, którzy z dołka finansowego chcą wyjść, kręcąc amatorski film pornograficzny. Just can’t wait to see it, dodatkowo chciałbym pozdrowić dystrybutora filmu na Polskę i pogratulować rocznej obsuwy w stosunku do świata.
MUZYKA
Nic specjalnego na tapecie, poza dwiema mniej znanymi dziełami Floydów – „Nile Song” i „San Tropez”. Polecam.
FILM
W końcu się przemogłem i obejrzałem „Siódmą Pieczęć”. Warto, do stu diabłów, warto. Trzy słowa do ojca prowadzącego – klimat, klimat, klimat. I mądrości życiowe prosto od Ingmara Bergmana.
W tej kategorii dorzucę jeszcze dwa seriale – powtórka z „Californication” tylko przypomniała mi o zajebistości tego serialu, a „Futurama” też miętką nie jest (będą nowe sezony!).
KSIĄŻKA
W ramach dużej ilości rozproszonego wolnego czasu, sięgnąłem drugi raz po „Gottland”. I zachwycił mnie nawet bardziej niż za pierwszym razem. Cudowna wyprawa po komunistycznych (i nie tylko) Czechach, przedstawiona w formie reportaży, z Mariuszem Szczygłem nie jako przewodnikiem, bardziej jako opiekunem i mentorem. Naprawdę warto poznać inną stronę natury rodaków Szwejka.
KOMIKS
http://barwy.ownlog.com – inteligentny i ostry jak brzytwa czarny humor, w oszczędnej szacie graficznej. Raczej dla mizantropów, ale jeśli ma się zły dzień i nienawidzi się świata, to jest komiks dla was. Mały sneak-peek dla was, jak to mawiają "odsieje ziarno od plew".

A za tydzień…
· (odgłosy rodem z Transylwanii) Zmieeeeerzch…
· Coś więcej o Blur
· I mało więcej, bo jestem na wakacjach.
a ja dzisiaj ide na 'Zack i Mirri kręcą porno' bo brat wygrał dwa bilety. Ciekawe.
OdpowiedzUsuń2 sezon Californication ssie, tyle Ci powiem
Dzięki za recenzję,
OdpowiedzUsuńwysokie 5!
barwy
Ty się lepiej do matury ucz!
OdpowiedzUsuń